Pierwsza polska ascetka

Jadwiga , żona Henryka Brodatego, tak ćwiczyła się w pokorze:

,,Często przechodząc tam, gdzie były chusty, którymi zakonnice po umyciu się obcierały ręce, miejsca, na których więcej widziała brudu nagromadzonego tym wycieraniem, z miłością i słodyczą... gorąco całowała, czyniąc na tych brudem powalanych chustach znak krzyża, przykładając je do oczy i piersijak relikwie drogocenne. Nadto częstokroć wodą, w której zakonnice umyły nogi, myła oczy swoje i twarzcałą, a nawet - co bardziej podziwiania godne - całą swą głowę i szyję i wnuczków swych maleńkich twarze i głowy wielokroć myła, silną mając nadzieję i wierząc, że świętość sióstr zakonnych, których ta woda dotknęła, tak jej i dzieciom wyjdzie na zbawienie.
.... Siadłszydo jedzenia nie przyjęła wcześniej napoju, zanimz jej kielicha nie napił się ów biedak, który wśród innych nędzarzy wydawał się najpotworniejszy. Miejsca zaś, na których siadali żebracy, gdy to mogła uczynić potajemnie, dotykała wargami całując je."
Drukuj stronę