Leszek Biały


Lata życia ok. 1186-1227
Lata panowania po 1202-1227
(6kB)(4kB)(6kB)
(4kB)(9kB)(4kB)
(6kB)(4kB)(6kB)
Leszek Biały był synem Kazimierza Sprawiedliwego i księżniczki znojemskiej Heleny. Gdy krakowianie na wiecu w 1194 r. wybrali go na księcia krakowskiego, miał zaledwie siedem lub osiem lat. Był oczywiście zbyt mały, aby rządzić. Formalnie regencję sprawowała jego matka, faktycznie Małopolską rządzili możni, z wojewodą Mikołajem na czele. W 1198 r. wrócił do Krakowa Mieszko Stary, Leszek z matką osiadł w Sandomierzu. Tam w 1202 r. dotarła do niego wieść o śmierci stryja.
Kierowana przez wojewodę Mikołaja delegacja panów krakowskich przybyła do Leszka i oznajmiła mu, że został wybrany na księcia. Wojewoda postawił jednak warunek. Leszek mianowicie musiał oddalić od siebie wojewodę sandomierskiego, Goworka. Jest to bardzo istotny moment w historii ustroju Polski. Po raz pierwszy przedstawiciele społeczeństwa, w tym przypadku możni będący polityczną elitą, stawiają warunki kandydatowi do tronu. Niektórzy historycy porównują to żądanie do znacznie późniejszych pacta conventa. Leszek warunku nie przyjął. Wobec tego panowie krakowscy dokonali ponownego wyboru i uczynili swym władcą Władysława Laskonogiego, syna Mieszka Starego. Nie wiemy, jak długo władał on w Krakowie ani w jaki sposób został stamtąd usunięty. Na pewno już w 1206 r. księciem krakowskim był Leszek Biały. Wobec słabego poparcia możnych świeckich starał się on zapewnić sobie przychylność hierarchii kościelnej. W 1207 r. zgodził się, aby biskup krakowski, zgodnie z zaleceniami papieskimi, został wybrany przez kapitułę, a nie mianowany przez księcia. Był to pierwszy w Polsce kanoniczny wybór biskupa, którym został wówczas Wincenty Kadłubek.
Ustępstwa wobec Kościoła nie uchroniły jednak Leszka od kłopotów. Ten sam papież Innocenty III, który popart go w 1206 r., cztery lata później potwierdził zasady statutu Bolesława Krzywoustego i uznał prawa do pryncypatu seniora rodu Piastów, Mieszka Plątonogiego. Nie znamy dokładnego przebiegu wydarzeń, wiemy tylko, że na przełomie lat 1210 i 1211 Mieszko opanował Kraków, a kilka miesięcy potem umarł. Od tego czasu Leszek nieprzerwanie aż do śmierci panował w Krakowie. W pierwszym dziesięcioleciu swych rządów współpracował z młodszymi przedstawicielami rodu Piastów, do których należał brat jego, Konrad, władający Mazowszem, książę poznański Władysław Odonic, a także Kazimierz opolski. Książęta ci w latach 1210 i 1215 wspólnie nadali Kościołowi przywileje immunitetowe.
W polityce zagranicznej Leszka dominował do lat dwudziestych XIII w. kierunek wschodni. Już w 1199 r. wziął udział w wyprawie na Ruś Halicką. Oczywiście, był wtedy zbyt młody, aby naprawdę dowodzić. W wyniku tej polskiej interwencji na halickim tronie został osadzony książę Roman. Dość prędko uwolnił się on spod wpływów polskich i w 1205 r. najechał na Małopolskę. Najazd ruski został odparty, Roman zginął w bitwie pod Zawichostem. Brak władcy w Haliczu sprowokował następny etap walk. Do rywalizacji o wpływy na Rusi Halicko-Włodzimierskiej stanęli: Leszek i król węgierski Andrzej II. W pierwszym etapie doszło do kompromisu. Włodzimierz pozostał w strefie wpływów polskich, Halicz - w strefie węgierskiej. Sytuacja taka utrzymała się do 1214 r., potem w wyniku polskiej interwencji rządy węgierskie w Haliczu zostały obalone. Chwilowo Węgrzy zgodzili się na podporządkowanie tej części Rusi Leszkowi. Uznali też przyłączenie Przemyśla do Polski. Ponieważ sukcesy Leszka nie odpowiadały rzeczywistemu układowi sił, w 1218 r., po renegocjacjach, do Halicza powróciły wpływy węgierskie. Na króla halickiego został koronowany węgierski królewicz Koloman. Aby zaspokoić polskie aspiracje, żoną Kolomana i zarazem królową halicką została córka Leszka, Salomea. Polskie wpływy na Rusi Halickiej jednak osłabły. Załamały się one ostatecznie w 1221 r., gdy Węgrzy osadzili na tronie halickim ruskiego księcia, Mścisława, jego następcą miał zostać syn króla węgierskiego, Andrzej. Z upływem lat wzmacniała się pozycja Leszka w Polsce. W 1217 r. doszło do zawarcia układu pomiędzy Leszkiem, Władysławem Laskonogim i Henrykiem Brodatym. Z koalicją tą współdziałał Konrad Mazowiecki. Powstanie koalicji najsilniejszych książąt polskich pozwoliło zintensyfikować działania na terenie Prus.
Plany misji chrystianizacyjnej w Prusach istniały już wcześniej. Propagował je arcybiskup Henryk Kietlicz, od 1216 r. działał na tym polu pruski biskup Chrystian. Na zorganizowaniu obrony przed atakami pruskimi bardzo zależało Konradowi Mazowieckiemu. Leszek zainteresowany był zarówno w bezpieczeństwie granic mazowieckich, jak i w ewentualnych podbojach. Ponadto zobowiązał się kiedyś do wyruszenia na wyprawę krzyżową. Nie bardzo miał jednak ochotę wypełnić ślubowanie i poprosił papieża o zwolnienie go z tego obowiązku. Argumentował, że w Palestynie nie ma piwa, a on nie może żyć bez tego napoju. Argument, niewątpliwie oryginalny, został jednak przez papieża uznany. W zamian polecił papież polskiemu księciu zorganizować wyprawę na pogan pruskich. Początkowo także i to nie leżało w planach Leszka. Zaproponował więc papieżowi, aby zamiast walk z poganami zorganizowane zostały na pograniczu Prus targi, gdzie przy okazji wymiany dóbr szerzona byłaby wiara chrześcijańska. Z planu tego nic nie wyszło, warto go jednak odnotować ze względu na nietypowe podejście do sprawy misji. W końcu jednak ruszyły polskie wyprawy krzyżowe na Prusy. Na ich czele stał Leszek. Największą aktywność przejawiał Henryk Brodaty, wspierał krzyżowców Konrad Mazowiecki. Efekty tego przedsięwzięcia były niewielkie, napady pruskie powtarzały się nadal. Ci sami książęta próbowali jeszcze zorganizować wspólną obronę granicy, ale i to nie dało rezultatów. Dobre stosunki pomiędzy Leszkiem a Henrykiem Brodatym przerwane zostały w roku 1225, gdy książę śląski usiłował zdobyć Kraków. Leszek, przy pomocy brata Konrada, atak odparł i znowu powrócono do współpracy.
W 1227 r. zwołał Leszek innych książąt polskich na zjazd do Gąsawy. Radzić mieli o sytuacji w Wielkopolsce, o granicy pruskiej, o wzmocnieniu polskiej władzy nad Pomorzem Gdańskim. Zaniepokojony tym książę gdański Swiętopełk, zapewne w porozumieniu z Władysławem Odonicem, zaatakował zebranych. W tym czasie Leszek, niczego nie podejrzewając, kąpał się w łaźni. Widząc, co się dzieje, wskoczył na konia, lecz napastnicy dopadli go i zabili. Leszek Biały, mimo postępującego rozdrobnienia dzielnicowego, usiłował zachować jedność Polski. Tytułował się dux Poloniae, starał się utrzymać dominującą pozycję księcia krakowskiego. Jego działania polityczne wskazują, że ogarniał horyzonty szersze od granic ziem bezpośrednio mu podległych. Usiłował też zintensyfikować życie gospodarcze swych księstw. Sprowadzani przez niego górnicy pomóc mieli w zagospodarowaniu kraju. Temu samemu celowi służyć mogły gwarancje dawane gminom kupców niemieckich, którzy pojawili się w kilku miastach małopolskich. Możliwe, że pragnienie intensyfikacji osadnictwa było jednym z powodów nadań ziem nie zagospodarowanych na rzecz instytucji kościelnych i możnych świeckich. Plany polityczne zakończyły się katastrofa. Wzmocniony natomiast został rozwój gospodarczy. Jedną z jego oznak były monumentalne budowle wznoszone w Małopolsce. Wśród nich wymienić można klasztory w Koprzywnicy, Sulejowie czy Jędrzejowie. Leszek pozostawił po sobie wdowę Grzymisławę, która bezskutecznie usiłowała sprawować regencję w imieniu swojego półtorarocznego syna Bolesława.
Drukuj stronę