O Krystynie Rokiczanie

,,Jakkolwiek Kazimierz wyżej rzeczon nałożnicą Rokiczanę, wdziękami jej ujęty, gorącą kochał miłością, przez doniesienie komornika i po dopuszczeniu świadectwa własnych oczu, gdy nie ufał relacji, przekonawszy się, że na głowie miała łysinę i parchy, z nią się rozwiódł"

Jan Długosz

Drukuj stronę