Przywilej immunitetowy. Dokument Bolesława Wstydliwego, księcia krakowskiego, z r. 1252

W imię Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Amen.
My Bolesław, z bożej łaski książę Krakowa i Sandomierza, z najdostojniejszą matką naszą (Grzymisławą) księżną ziem wymienionych, pragnąc stać się uczestnikami wolności, przez którą Chrystus Pan wyznawców swoich wyzwolił, chcemy, o ile będziemy to za jego pomocą mogli zachować wolność kościelną i przekazać ją naszym następcom, aby ją zachowali. Z tego powodu pobudzeni troską czcigodnego ojca Prandoty biskupa i kapituły kościoła krakowskiego, niektóre artykuły wolności z przepisów kanonicznych, niektóre z utwierdzonego i zadawnionego zwyczaju, inne zaś z nadania naszych przodków, a szczególnie księcia Leszka sławnej pamięci ojca naszego, niektóre zaś także z naszego (nadania) temu to kościołowi przysługujące - a co do których w was i w naszych baronach powstała wątpliwość - niniejszym pismem uznaliśmy za wymagające określenia, ażeby odpadł na przyszłość wszelki skrupuł wątpliwości co do tych artykułów i aby w nich dla tegoż biskupa i dla wspomnianego kościoła całkowicie wolność przez nas l przez naszych następców była zachowana.
1. Najpierw zaś zgadzamy się, aby żaden duchowny, jakiegokolwiek stopnia czy święcenia, nie był pozywany przed jakiegokolwiek sędziego świeckiego albo zapozwany stawał, albo też zmuszony był odpowiadać na wiecu w jakiejkolwiek sprawie pozwany z racji umowy czy przestępstwa wyjąwszy sprawy o nieruchomości dziedziczne.
2. Podobnie co się tyczy przypisańców kościoła, niechaj będzie przestrzegane, aby pozwani nie byli zmuszeni do stawiennictwa przed sędziami świeckimi i także nie przed księciem. Jeśli ktoś z tych przypisańców zostanie zabity, kościół otrzyma gtówszczyznę. A jeżeli człowiek kościoła zabije kogoś obcego, zapłaci sędziemu świeckiemu główszczyznę, w ten jednak sposób, że człowiek kościoła zapłaci tylko 3 grzywny srebra, za pobicie - jedna grzywnę, jak to i kościół otrzymuje w tym wypadku od innego.
3. Wszyscy zaś przypisańcy biskupa i kościoła katedralnego i innych kościołów do nich należących wolni są co do swych osób i co do swych gruntów od wszelkiej daniny i służebności ziemi czy to zwyczajnej, czy też okolicznościowej i przeznaczeni są wyłącznie na pożytek swoich panów bez obowiązku dawania utrzymania żadnemu gościowi (hospes) lub jakiemukolwiek łowczemu księcia.
4. Podobnież kanonicy kościoła katedralnego korzystają z tego przywileju, że każdy z nich ma prawo uwolnienia od wszelkiej służebności i daniny ziemskiej zwyczajnej i nadzwyczajnej 6 poddanych jakichkolwiek zechcą , a dostojnicy kapituły zaś (...) dwunastu. Także i innych kościołów: wiślickiego, kieleckiego i skalbmierskiego (dostojnicy) - sześciu ludzi, a zwykli kanonicy trzech będą uwalniali.
5. Podobnie wszystkie wsie krakowskiego kościoła wolne są od opłacania wszystkich wydatków (na rzecz) księcia i jego łowczych, a mianowicie: od narzazu i od powozu i od straży we wsiach, niech będzie zaś zachowany dawny zwyczaj, gdy chodzi o daninę pospolicie zwaną stróża, co do wolnych, oprócz tych wsi, które później przejdą na własność biskupa i kościoła, takie bowiem będzie posiadał z ich obowiązkami i wolnościami, jednak z zachowaniem wyjątku, jeśli przypadkiem jaka osoba kościelna albo wieś zasłuży na jakieś prawo, albo na specjalną wolność.
6. W grodach zaś biskupa, w których ma on całe prawo książęce i wojskowe, to niech będzie zachowane, że jeśli księciu wypadnie przechodzić przez jakąś ich kasztelanię, wówczas powinien być jeden raz w roku przeprowadzony przez ludzi biskupa i zaopatrzony w środki utrzymania na znak władztwa i prawa patronatu, lecz jeśli więcej razy w ciągu tego samego roku będzie przechodził, wtedy ludzie biskupi będą wykonywać obowiązek rycerskiego przewodu i utrzymywać dwóch ludzi z dwoma psami, którzy nazywają się ślednicy, gdy sam książę zechce polować w lasach przejazdem, lecz nie zatrzyma się w nich na polowanie ani nie wyśle swoich łowczych na polowanie.
7. Stanowczo zaś przyrzekamy, że ani my, ani inni sędziowie świeccy nie będziemy rozpatrywali w żadnym wypadku spraw i interesów kościelnych ani się nie będziemy do nich wtrącali, lecz biskupi, prepozyci, archidiakoni i inni kościelni sędziowie będą w tych sprawach swobodnie sadzili i co do nich rozporządzali, jak i biskup nam przyrzekł za siebie i za wyżej wymienionych kościelnych sędziów, że nie będą się w żadnym wypadku mieszali do spraw świeckich, co podlega naszemu rozpoznaniu. l aby to wszystko zachowało na przyszłość moc trwałości i było przestrzegane, nienaruszone przez naszych następców, umacniamy niniejszą kartę pieczęciami, nasza i naszych baronów, z których radą to uczyniliśmy.
Działo się to w Oględowie na wiecu roku 1252 w dzień świętego Rufusa w obecności tych, których imiona są następujące: czcigodny ojciec Pełka arcybiskup gnieźnieński, Michał kasztelan krakowski, Klemens wojewoda krakowski, Sando wojewoda sandomierski, Adam kasztelan wiślicki, Przedpełk kanclerz samego księcia, Signeus kasztelan z Lublina, Sulisław kasztelan z Zawichosta, Jan kasztelan z Czchowa, Florian cześnik, Bogufał stolnik, Falisław podkomorzy, Zbigniew podstoli sandomierski, Domarat, Kilian podsędkowie i inni liczni rycerze dworu.
Drukuj stronę