O synie Bolesława , Mieszku III

Miał zaś król Bolesław jednego syna, imieniem Mieszko1, który nie okazałby się pod względem zacności gorszy od [swych] przodków, gdyby zawistne Parki2 nie przecięły chłopcu nici żywota w przededniu lat męskich. Tego to chłopca wychowywał po śmierci ojca król węgierski Władysław i kochał go miłością ojcowską jakby [własnego] syna. Sam zaś chłopiec istotnie przewyższał wszystkich zarówno Węgrów, jak Polaków szlachetnymi obyczajami i pięknością i zwracał na siebie uwagę wszystkich jawnymi dowodami, pozwalającymi wróżyć mu przyszłe panowanie. Stąd stryj jego, książę Władysław, postanowił wezwać chłopca - pod złą wróżbą- z powrotem do Polski i ożenić go - na próżno, niestety - z ruską dziewczyną3. Żonaty więc młodzieniaszek, gołowąsy a piękny, tak właściwie i tak rozumnie postępował, tak przestrzegał starego obyczaju przodków, że cały kraj z niezwykłym uczuciem upodobał go sobie. Lecz wrogi pomyślności śmiertelnych los w boleść zamienił wesele i w kwiecie wieku przeciął nadzieję [pokładaną w] jego zacności. Powiadają mianowicie, że jacyś wrogowie z obawy, by krzywdy ojca niepomścił, trucizną zgładzili tak pięknie zapowiadającego się chłopca; niektórzy zaś z tych, którzy z nim pili, zaledwie uszli niebezpieczeństwu śmierci4. Skoro zaś umarł młody Mieszko, cała Polska tak go opłakiwała jak matka śmierć syna-jedynaka. I nie tylko ci, którym był znany, pogrążeni byli w rozpaczy, lecz i tacy, którzy go nigdy nie widzieli, z płaczem postępowali za marami zmarłego. Wieśniacy mianowicie porzucali pługi, pasterze trzody, rzemieślnicy swe zajęcia, robotnicy robotę odkładali z bólu za Mieszkiem. A także chłopcy i dzieweczki, co więcej, słudzy i służebnice czcili pogrzeb Mieszka łzami i łkaniem. Na koniec biedna matka5, gdy w sarkofagu składano szczątki nieodżałowanego chłopca, przez godzinę leżała jakby umarła, bez tchu i bez życia, i dopiero po egzekwiach biskupi ocucili ją wachlarzami i zimną wodą. Nic czyta się też [nigdzie], aby śmierć jakiegokolwiek króla czy księcia nawet u barbarzyńskich narodów opłakiwana była tak długo i żałośnie; ani pogrzeby dostojnych władców nie bywają powodem takiej żałoby, ani rocznica pogrzebu cesarza nic byłaby obchodzona wśród tak żałobnych śpiewów. Lecz zamilczmy już o smutku za pogrzebanym chłopcem a przejdźmy do radości z chłopca, któremu przeznaczone było panowanie!6
Gall Anonim

1 syn Bolesława Śmiałego, ur. w 1069
       2 zawistene Parki - trzy siostry Parki były według mitologii greckiej boginiami losów ludzkich. Wyobrażano sobie je jako stare kobiety przędące i przecinające nici losów ludzkich.
       3 Mieszko powrócił do Krakowa w r. 1086, ożenił się w r. 1089. Żonę jego Długosz - nie wiadomio , czy słusznie - nazywa Eudoksją
       4 Śmierć Mieszka nastąpiła w r. 1089.
       5 biedna matka - nieznanego imienia wdowa po Bolesławie Śmiałym.
       6 chłopca, któremu przeznaczone było panowanie - oczywista aluzja do Bolesława Krzywoustego
Drukuj stronę