O księciu Samowitaj 1, zwanym Siemowitem, synu Piasta.

Po tym wszystkim młody Siemowit, syn Piasta Chościskowica, wzrastał w siły i lata i z dnia na dzień postępował i rósł w zacności do tego stopnia, że król królów i książę książąt za powszechną zgodą ustanowił go księciem Polski 2, a Popiela3 wraz z potomstwem doszczętnie usunął z królestwa. Opowiadają też starcy sędziwi, że ów Popiel wypędzony z królestwa tak wielkie cierpiał prześladowanie od myszy, iż z tego powodu przewieziony został przez swoje otoczenie na wyspę, gdzie tak długo w drewnianej wieży broniono go przed owymi rozwścieczonymi zwierzętami, które tam przepływały, aż opuszczony przez wszystkich dla zabójczego smrodu [unoszącego się z] mnóstwa pobitych [myszy], zginął śmiercią najhaniebniejszą, bo zagryziony przez [te] potwory4. Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków i których skaziły błędy bałwochwalstwa, a wspomniawszy ich tylko pokrótce, przejdźmy do głoszenia tych spraw, które utrwaliła wierna pamięć. Siemowit tedy, osiągnąwszy godność książęcą, młodość swą spędzał nie na rozkoszach i płochych rozrywkach,, lecz oddając się wytrwałej pracy i służbie rycerskiej zdobył sobie rozgłos zacności i zaszczytną sławę5, a granice swego księstwa rozszerzył dalej niż ktokolwiek przed nim. Po jego zgonie na jego miejsce wstąpił syn jego, Lestek, który czynami rycerskimi dorównał ojcu w zacności i odwadze. Po śmierci Lestka nastąpił Siemomysł, jego syn, który pamięć przodków potroił zarówno urodzeniem, jak godnością6.
Gall Anonim

1 Samowitaj - ta odmianka imienia Siemowit (znacząca tyle co: witaj zaraz, witaj tu!), oparta na jakiejś naiwnej etymologii ludowej, zdaje się nawiązywać do ostatniego zdania poprzedniego rozdziału - nadali mu imię Siemowita na wróżbę przyszłych losów - nie wiemy jednak, czy pochodzi od samego kronikarza, czy też później dopiero została dodana.
         2 To dziwaczne dla nas sformułowanie znajduje wyjaśnienie w wyobrażeniach i praktyce wcześniejszego średniowiecza w odniesieniu do aktu wyborów. Dokonywał się on w ten sposób, że ktoś jeden albo pewna niewielka liczba osób wskazywała kandydata, a reszta "wyborców" uznawała desygnowanego przez jednogłośny okrzyk (aklamację). Za desygnującego mógł niekiedy - jak w naszym wypadku - uchodzić Pan Bóg.
         3 Kronikarz pisze to imię w formie Pumpil (co można by odczytać jako Pąpiel). Następny z kolei dziejopis polski, Kadłubek, przekształcił imię Pumpil na zaczerpnięte z mitycznej historii rzymskiej Pompilius.
         4 Podanie o myszach pożerających człowieka przyszło do nas być może z Nadrenii, gdzie występuje częściej, za pośrednictwem niemieckiegu otoczenia Rychezy, żony Mieszka II; por. H. Łowmiański, op. cit.i s. 114 n. Byłoby ono w takim razie znacznie późniejszego pochodzenia niż legenda o Piaście. Warto przy tym zwrócić uwagę, że wedle naszego kronikarza śmierć Popiela miała nastąpić poza granicami Polski (por. słowa wypędzony z królestwa), a nie, jak to później lokalizowała legenda - w Kruszwicy.
         5 Ten schematyczny obraz "zacnej młodości" bohatera powtórzy się jeszcze w Kronice w wypadku Mieszka, syna Bolesława Śmiałego, a znacznie szerzej rozbudowany w wypadku Bolesława Krzywoustego
         6 potroił zarówno urodzeniem, jak godnością - tzn. był trzecim z kolei Piastem na Ironie i trzykroć znakomitszym od swego dziada Siemowita. Owa "godność" czy "znakomitość" miała więc w kolejnych pokoleniach rosnąć jak w postępie geometrycznym.
Drukuj stronę